Rodzice pod miastem potrzebują po 3 auta (jedno zapasowe w razie awarii) do zawiezienia i odebrania dzieci ze szkoły. Trzecie dziecko to już potężny problem, bo trzeba zmienić auto na jeszcze większe, żeby zmieścić kolejny fotelik, a czwarte jest niemożliwością bez busa. Ja się obawiam, że to niestety nie ma prawa poprawić dzietności.
Jak pan myśli, czy moźe suburbanizacja podnieść współczynnik urodzeń w przysłości?
Suburbanizacja w Polsce:
╎╎ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂
╎╎───────────────────────────
╎╎ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂
╎╎───────────────────────────
╎╎ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂ ⌂
Rodzice pod miastem potrzebują po 3 auta (jedno zapasowe w razie awarii) do zawiezienia i odebrania dzieci ze szkoły. Trzecie dziecko to już potężny problem, bo trzeba zmienić auto na jeszcze większe, żeby zmieścić kolejny fotelik, a czwarte jest niemożliwością bez busa. Ja się obawiam, że to niestety nie ma prawa poprawić dzietności.