Jeśli miałbym stawiać hipotezę, to myślę, że właśnie ten mocno osadzony katolicyzm + emigracja. W innych krajach Europy większość osób LGBT nie miała możliwości emigracji (Niemcy, UK) lub nawet jeśli miała, to kultura jest temu nie wspierająca (np. Czechy, Węgry - historycznie mało emigrujące narody). W rezultacie osoby LGBT, żeby coś zmienić, musiały robić coming out, to normalizowało ten temat wśród pozostałych, co w efekcie doprowadziło do spadku homofobii. W Polsce osoby LGBT zazwyczaj emigrują, przez co potem większość ludzi osoby LGBT zna tylko z telewizji albo internetu i łatwo można nakręcać homofobiczne narracje.
Coś jest w tej narracji. Wiadomo, że dużo ludzi wyjeżdża/wyjeżdżało z powodu biedy. Ale na pewno część to ludzie, którzy chcieli żyć w szeroko pojętym bardziej cywilizowanym kraju.
Chciałbym, żeby to się w przyszłości zmieniło, ale niestety się na to nie zanosi. I rzeczywiście jak rozmawiałem ze znajomymi LGBT to pierwszy temat to emigracja, gdyby się homofobia nasiliła.
Super analiza. Tzn. smutna jeśli chodzi o realia, ale merytorycznie bardzo ciekawa:)
Ktoś wyjaśni czemu Polska jest ostatnim tak homofobicznym krajem w Europie? Przez JPII?
Jeśli miałbym stawiać hipotezę, to myślę, że właśnie ten mocno osadzony katolicyzm + emigracja. W innych krajach Europy większość osób LGBT nie miała możliwości emigracji (Niemcy, UK) lub nawet jeśli miała, to kultura jest temu nie wspierająca (np. Czechy, Węgry - historycznie mało emigrujące narody). W rezultacie osoby LGBT, żeby coś zmienić, musiały robić coming out, to normalizowało ten temat wśród pozostałych, co w efekcie doprowadziło do spadku homofobii. W Polsce osoby LGBT zazwyczaj emigrują, przez co potem większość ludzi osoby LGBT zna tylko z telewizji albo internetu i łatwo można nakręcać homofobiczne narracje.
Coś jest w tej narracji. Wiadomo, że dużo ludzi wyjeżdża/wyjeżdżało z powodu biedy. Ale na pewno część to ludzie, którzy chcieli żyć w szeroko pojętym bardziej cywilizowanym kraju.
Chciałbym, żeby to się w przyszłości zmieniło, ale niestety się na to nie zanosi. I rzeczywiście jak rozmawiałem ze znajomymi LGBT to pierwszy temat to emigracja, gdyby się homofobia nasiliła.